Nowe rzeźby w ołtarzu w kościele w Mysłowie
Dodane przez rakowska dnia 02 lipiec 2009


Kamila i Waldemar Wilkowie zamieszkali w Mysłowie trzy lata temu. Szybko włączyli się w życie miejscowej społeczności. Przede wszystkim dlatego, że, jak mówią - tu chcą się zestarzeć. Jedna z pierwszych, wg zapewnień młodych stażem Mysłowian, inicjatyw dotyczy odtworzenia dwóch figurek z drewna lipowego, brakujących w ołtarzu miejscowego kościoła. - Kilka lat temu włamano się do świątyni i łupem złodziei padły figurki oraz przedmioty liturgiczne - mówi ksiądz Stanisław Sierakowski, proboszcz parafii w Kaczorowie.......



Zobacz więcej zdjęć
Rozszerzona zawartość newsa



Kamila i Waldemar Wilkowie zamieszkali w Mysłowie trzy lata temu. Szybko włączyli się w życie miejscowej społeczności. Przede wszystkim dlatego, że, jak mówią - tu chcą się zestarzeć. Jedna z pierwszych, wg zapewnień młodych stażem Mysłowian, inicjatyw dotyczy odtworzenia dwóch figurek z drewna lipowego, brakujących w ołtarzu miejscowego kościoła. - Kilka lat temu włamano się do świątyni i łupem złodziei padły figurki oraz przedmioty liturgiczne - mówi ksiądz Stanisław Sierakowski, proboszcz parafii w Kaczorowie.

- Pomyśleliśmy, że dobrze byłoby te figurki odtworzyć, że byłaby to, na początek, dobra inicjatywa - mówi Kamila Wilk, na co dzień pracownica jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. - Figurki miały po 65 cm wysokości i powstały zapewne z ołtarzem w roku 1616. Dowiedzieliśmy się, że kościół w Wiadrowie jest bliźniaczy dla mysłowskiego. Mieliśmy nadzieję, że również tamtejszy ołtarz będzie dla nas inspiracją i wzorem przy odtwarzaniu figurek. Okazało się jednak, że choć to ten sam czas, ołtarze wyszły z innych warsztatów. Udało się jednak uzyskać wzór dla rzeźbiarza. Nad nowymi figurkami ewangelistów Marka i Mateusza pracuje artysta - rzeźbiarz z Poznania, Sylwester Chłodziński. Kiedy je skończy, odda w ręce fachowców od polichromii. Chcielibyśmy, by zostały zamontowane w kościele przed dniem imienin patrona, św. Jana Chrzciciela, czyli w czerwcu - zapowiada Kamila Wilk.

Czy to się uda? Największym problemem dla inicjatorów odtworzenia rzeźb są pieniądze. Współpracujący z sobą proboszcz Sierakowski, państwo Wilkowie, sołtys Mysłowa Wiesław Regdosz i sołtys Radzimowic Wiktor Urbańczyk napisali stosowne wnioski i prośby. Wg ich wyliczeń koszt przedsięwzięcia zamknie się kwotą 11.900 złotych. Z powiatu jaworskiego dostali dotację w wysokości 4 tysięcy, obiecano też im coś dołożyć w gminie Bolków. Pisma z prośbą o pomoc finansową dostali wszyscy parlamentarzyści z okręgu. - Obiecał nam już wsparcie poseł Marcin Zawiła - mówi pani Kamila. Po raz pierwszy podczas mszy z okazji Święta Flagi w Radzimowicach zbierano wśród uczestników datki na tacę, którą przeznaczono na koszty figurek. W Święto Flagi Radzimowice odwiedził rzeźbiarz.

- Myślimy również o zorganizowaniu wiejskiej imprezy, z której dochód będzie przeznaczony na rzeźby ewangelistów do ołtarza w mysłowskim kościele - planuje Kamila Wilk z gronem współpracujących osób.

Małgorzata Tokarska - Mazur